Millenium – Bóg, Honor i Ojczyzna

W czwartek, 31 marca 2016 roku, Telewizja Trwam wyemitowała rozmowę z Prymasem Polski, Księdzem Arcybiskupem Wojciechem Polakiem z Gniezna, której treścią była 1050 rocznica Chrztu Polski.  Uważam, że każdy z Polaków – zwłaszcza w moim wieku lub po dobrej edukacji – mógłby dokończyć tę rozmowę swoimi wspomnieniami.

 Ponieważ w 1966 roku, w roku Millenium Chrztu Polski, miałem 25 lat, coś niecoś pamiętam z tamtych lat, zwłaszcza wydarzenia dotyczące wiary i Kościoła. Byłem wówczas studentem teologii katolickiej w Warszawie i złośliwie zostałem wcielony w latach 1964-66 do specjalnej jednostki 1607 Ludowego Wojska Polskiego w Opolu.  Co prawda, były to lata końcowe Millenium, ale ogromna machina polityczna prostująca kręgosłup poprzez ateizację i socjalistyczną propagandę PRL-u rozpoczęła się już po roku 1945.

Opatrzność Boża, poprzez Stolicę Apostolską, po śmierci Kardynała Hlonda, mianowała Prymasem Polski i Metropolitą Warszawsko-Gnieźnieńskim ks. bpa. dr. Stefana Wyszyńskiego.  Młody prymas bronił Kościoła przed ateizacją na każdym odcinku życia społeczno-religijno-gospodarczego. Tak, jak w innych socjalistycznych lub demokratycznych republikach podległych Związkowi Radzieckiemu, szykanowano, odstraszano i więziono przywódców religijnych, tak było i w naszym kraju, aż do czasu rozpadu komunizmu.

W 1953 roku uwięziono ks. prymasa kard. Wyszyńskiego i innych hierarchów diecezji i parafii.  Pozamykano szkoły i instytuty prowadzone przez Kościół.  Uwięzienie Prymasa trwało do 1956 roku. Tam, w odosobnieniu, zrodziła się „Idea Wielkiej Nowenny” – jakby rekolekcji narodowo-wychowawczych obejmujących cały kraj i najważniejsze dziedziny życia religijnego.  Starano się w niej ożywić wszystkie korzenie życia chrześcijańskiego w naszym kraju. Nowenna ta obejmowała lata 1957-66.

Religijne uroczystości w parafiach były bardzo ograniczane, a tym samym stawały się okazją do protestów przeciw narzuconej z zewnątrz władzy, która z kolei odpowiadała represjami na każdym odcinku życia, zwłaszcza wśród księży i młodzieży szkolnej i akademickiej.  Symbolem tej Nowenny był „wędrujący obraz Matki Bożej Częstochowskiej”, który również w 1966 roku został „aresztowany” koło Ostródy przez Milicję Obywatelską.  Wówczas peregrynację po parafiach odbywała sama rama obrazu.

 Władza ludowa w 1958 roku uchwałą sejmu podjęła program obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego i Kultury Polskiej na lata 1960-66.  Obejmowała ona budowanie dróg, osiedli, budynków publicznych, szkół, które w nazwie miały „tysiąclatka”.  Na przykład, hucznie obchodzono w 1960 roku 550 rocznicę Bitwy pod Grunwaldem, w roku 1963 – bitwy pod Lenino, a w 1964 – Manifestu PKWN. Uroczystości te organizowano najczęściej i prawie wyłącznie w miejscach pobytu kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, do której całe rodziny i parafie przygotowywały się przez rekolekcje lub misje, albo inne uroczystości religijne.

Szczyt nienawiści i wściekłości władz PRL-u wywołał list Episkopatu Polski do Episkopatu Niemiec z 18 listopada 1965 roku, a w nim słynne zdanie, co, do którego władza miała zastrzeżenia: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Episkopat Niemiecki odpowiedział listem 5 grudnia 1965, w którym odniósł się „do Boga i Polaków o wybaczenie minionych zbrodni”.

Rok Wielkiego Millenium trwał od Wielkiej Soboty 9 kwietnia 1966 do 31 grudnia 1966.  Uroczystości rozpoczęły się od Gniezna poprzez wszystkie kościoły diecezjalne, parafialne i zakonne, a centralne odbyły się na Jasnej Górze z Aktem Zaślubin Polski i Jej Kościoła z Maryją Królową Korony Polskiej.  Władze komunistyczne nie zezwoliły na przyjazd papieża Pawła VI na tę uroczystość. Stolica Apostolska ustanowiła swoim legatem ks. kard. Stefana Wyszyńskiego. Obchody PRL-u w latach 1966-67 wszelkimi sposobami starały się utrudnić i umniejszyć rangę Millenium Chrztu Polski: poprzez kontrolę osobistą, pojazdów, rozpędzanie zgromadzonych wiernych przy użyciu pałek, armatek wodnych, gazów łzawiących i bardzo wysokich mandatów lub wyroków kolegium albo sądów a nawet więzień, z których nikt już nie wychodził.

Te szykany były wykonywane przez podległe służby: MO, ZOMO, lub ORMO. Skróty te znane są starszemu pokoleniu.  Często manifestacje te to obowiązkowa obecność szkół i zakładów pracy.  Najczęściej były to pokazy motorowe, cyrkowe, lub nawet wystrzały z większego kalibru moździerzy, aby zakłócić nabożeństwa religijne.  Główne uroczystości państwowe odbyły się w Warszawie 22 lipca 1966 roku w XXII rocznicę Manifestu PKWN i XIV rocznicę Konstytucji PRL-u.

Podsumowując obchody Millenium, podkreślić należy, iż to ogromny dorobek duchowy i moralny Polaków, wzmocnienie więzi z Kościołem i wyzbycie się strachu przed władzą PRL-u. A tak krytykowana wymiana listów stała się nie tylko pojednaniem, ale przyniosła korzyści w usankcjonowaniu administracji kościelnej na Ziemiach Odzyskanych.  Rok Millenijny stał się też fundamentem dla ruchu „Solidarności”.

Im więcej było represji, tym mocniej Naród Polski trwał przy prymasie i Kościele. Dowodem tego był pogrzeb prymasa Wyszyńskiego, który stał się manifestacją narodu polskiego. Millenium było zwycięstwem Wiary i Prawdy nad obłudą, kłamstwem i nienawiścią.

San Antonio, 2 kwietnia 2016

Dominik Salamon