ONA NAM POMOŻE

JEST NAM DANA KU OBRONIE

 

św. Michał Archanioł

 

      Każdy z pielgrzymów lub turystów zwiedzających miasto Rzym – nie może pominąć - Bazyliki św. Pawła za Murami – jedną z czterech bazylik w Wiecznym Mieście, a drugą co do wielkości w świecie. O tej Bazylice można by mówić godzinami, bo różni się od pozostałych nie tylko bizantyjskim stylem budowy.       Ta ogromna budowla sakralna jest podzielona kolumnami na pięć naw. Nad każdą kolumną w nawie głównej są ogromne medaliony – a na nich portrety papieży od św. Piotra po Jana Pawła II – ostatni zawsze jest specjalnym światłem podświetlony jako aktualnie urzędujący, czyli Benedykt XVI – 265 papież.

Legenda głosi, że jeśli zabraknie miejsca na medaliony to będzie koniec świata.

Tego miejsca w tej bazylice starczy na kilka stuleci. Oprowadzający zawsze ma przez siebie wybranych lub ulubionych kilku papieży, o których opowiada zwiedzającym historię, legendy lub ich prawdziwe życie.

Ze względu na zbieżność wydarzeń, które są przedmiotem naszych przeżyć, spotrzeżeń i troski – mam na myśli prześladowanie chrześcijan w licznych krajach, o których informują nas niezależne media: jak Radio Maryja, Telewizja TRWAM, Niedziela, Rycerz Niepokalanej. Bo te najbardziej głośne i liczne, te tzw. „zakalce medialne” milczą o tym, czyli „zmowa milczenia” bez żadnej obrony ze strony rządzących takich państw jak: Polska, Francja, Hiszpania, czy dyplomacja Unii Europejskiej.

     Pragne odnieść się do medalionu przedstawiającego portret papieża Leona XIII, którego pontyfikat przypadł na lata 1878 – 1903. Nie dlatego, że data wyboru przypomina nam datę wyboru Jana Pawła II przesuniętą w czasie o 100 lat. Ale dlatego, że ów papież Leon XIII miał wizję współczenego świata. Ale o tym chciałbym odwołać się do jednej z 270 prac naukowych profesora Gabriela Turowskiego, który pisze:

... „Trzynastego października 1884 roku piepież Leon XIII po zakończeniu mszy św. w swojej prywatnej kaplicy doznał wizji estatycznej, jak sam wyznał:

 

   „Usłyszałem głosy, jakby rozmowę szatana z Chrystusem – był to charczący, nieprzyjemny głos diabła, z drogiej zaś strony łagodny, miły głos Chrystusa. Rozmowa sprowadzała się do propozycji:

- Mogę zniszczyć Twój Kościół

- Spróbuj tego dokonać – odpowiedział Jezus.

- Potrzebuję na to 70 a może 100 lat – wybieram wiek XX-XXI

Jezus wyraził zgodę na tę prośbę, by trwało to sto lat i dodał:

- Dam swoim wiernym siłę i moc do wytrwania.”

Po zakończeniu rozmowy Ojciec św. Leon XIII zmieniony na twarzy, pośpiesznie, bez rozbierania się z szat liturgicznych udał się do swego prywatnego gabinetu i ułożył modlitwę do św. Michała Archanioła:

 

Święty Michale Archaniele

wspomagaj nas w walce,

a przeciw niegodziwości

i zasadzkom złego ducha

bądź nam obroną.

Niech go Bóg pogromić raczy,

Oto pokornie prosimy.

A Ty, Książe wojska niebieskiego,

szatana i inne złe duchy,

które na zgubę dusz ludzkich

po tym świecie krążą,

mocą Bożą strąć do piekła.
Amen.

 

Potem papież przywołał sekretarza Kongregacji Rytów i polecił mu, aby przesłał tekst modlitwy do biskupów na całym świecie. Jednocześnie nakazał odmawianie jej w całym Kościele „po wsze czasy” po każdej cichej mszy św. wraz z modliwtą do Matki Bożej.

Wszystkim zaś, którzy z należytym szacunkiem odmówią tę modlitwę udzielił odpustu”.

Jest teraz jasne dla nas dlaczego od pewnego czasu w naszej Polskiej Misji Katolickiej w San Antonio po komunii św. jest odmawiana ta modlitwa.

- Dla jednych niech będzie przypomnieniem jeśli historię tę znali, dla drugich niech będzie wskazaniem papieża do wykonania polecenia.

Usłyszana rozmowa szatana z Chrystusem już w szóstym roku wielkiego pontyfikatu Leona XIII – trwającego  25 lat – zwróciła uwagę piapieża na potrzebę Kościoła, na jego obronę przed siłami szatańskimi.

 

Papież Leon XIII potępił masonerię, soscjalizm, komunizm, totalitaryzm w różnych formach,

nihilizm i inne formy i struktury „zorganizowanego grzechu”.

              Z perspektywy historii z naszego przecież niedługiego życia, zauważamy doprowadzenie do wybuchu dwóch wojen światowych. Wielkie zniszczenie dziedzictwa kulturowego i obyczajowego. Bestialskie upodlenie ludzi w  obozach niemieckich i sowieckich i komunistycznych, a nawet unicestwienie milionów istnień ludzkich. Byliśmy świadkami fizycznego – ludobójczego zniszczenia elit intelektualnych naszej ojczyzny i to nie jeden raz przez te same „siły zła”.

Niszczenie Kościoła, ośmieszanie Jego pasterzy – szydzenie z praktyk religijnych i patriotycznych

  w naszej umiłowanej Ojczyźnie – Polsce za czasów faszyzmu, komunizmu jak i dzisiaj. Działanie systemów totalitarnych było dziełem tego samego „twórcy zła”.

Czy tego nie widzimy, co dzieje się dzisiaj – czy widzieć nie chcemy?

 

Papież Jan Paweł II na placu Zwycięstwa - dzisiaj placu Piłsuckiego – w  Warszawie w czasie

pierwszej pielgrzymki do Kraju w 1979 roku

 

OBUDZIŁ NARÓD Z LETARGU.

 

          Entuzjastycznie przyjęto próbę odzyskania utraconej – należnej wolności. Ale już wkrótce okazało się, że naczelną dewizą „sił ukrytych” później pod  hasłem „Solidarność” była zasada: „ani katolicyzmu ani patriotyzmu”.

Te same „siły zła” lansują tożsamość Narodową Polaków dziś w naszy kraju.

Oni umieją zmieniać swoją barwę jak kameleon swoją skórę – czyli taktycznie starają się nas ogłupić. Zarządzeniami, uchwałami i dekretami Parlamet Europejski i posłuszne mu parlamenty lokalne wprowadzają planowaną ateizację, likwidację obronności, degradację oświaty, niszczenie rodziny i wszystkich autorytetów.

Wciska się nam nowy styl życia, a w rzeczywistości jest to zwierzęce zachowanie, bo jak można nazwać „parady warszawskie”, usypia się nas wprowadzając sztuczne pojęcie, że jesteśmy europejczykami a nawet kosmopolitykami globalizmu.

Niektórzy znawcy kręgu „zorganizowanego grzechu” uważają, że w  strukturach tych można dopatrzeć się „lucyferycznej potęgi” owocującej przez lata XX i początku XXI wieku w różnych formach. Na uwagę zasługuje totalitarny sekularyzm, który papież Benedykt XVI określa „dyktaturą relatywizmu”.

Odsuwanie Boga z publiczej i prywatnej przestrzeni życia, prowadzi ludzi do desakralizacji wnętrza człowieka. Działanie „demonicznych sił” doprowadziło w otaczającym nas świecie do upowszechnienia stylu życia: „jakby Boga nie było – róbta co chceta”.

Wydaje się, że współczesne zło nazywane „totalitaryzmem świeckim” już odniosło zwycięstwo. A wolnomyśliciele na czele z szeroko pojętym „ojcem chrzestnym” w zorganizowanych strukturach opanowuje świat i będzie można wkrótce ogłosić „ŚWIATOWY RZĄD”. Zaplanowano nawet datę ogłoszenia tego rządu na trzech-setną rocznicę powstania – jak wspomniałem w pierwszym artykule – pierwszej loży masońskiej, czyli na rok 2017.

 

Czyż miałoby się dokonać zniszenie Kościoła usłyszane przez papieża Leona XIII?

Mimo różnych tego oznak w świadomości polskiego ludu pozostaje żywa wiara oraz ufność we wstawiennictwo Bożej Rodzicielki – Niepokalanej z Cudownego Medalika.

 

Ona jest nadzieją Kościoła

Ona nam pomoże, jest nam dana ku obronie, jeśli my ...

 

W dialogu z szatanem Chrystus zapewnił danie swych sił i łask wiernym, aby mogli przetrzymać

diabelskie działania.

W Portugalii, gdzie miała powstać stolica ateizmu – objawiła się Matka Najświętsza w Fatimie

 13 maja 1917 roku i prosiła dzieci: Łucję, Hiacyntę i Franciszka o codzienne odmawianie różańca, post i umartwienie a także modlitwę za Kościół święty, papieżą, biskupów, kapłąnów i osoby konsekrowane.

Orędzie fatimskie ponownie odczytał papież Jan Paweł II. Zamach na Jego życie 13 maja 1981 roku na placu św. Piotra w rocznicę objawień Najświętszej Maryi Panny w Cova da Iria – to dany mu „Znak Bożej Opatrzności”. Złożony Akt zawierzenia 24 marca 1984 roku w Rzymie a wcześniej w podzięce za życie „włożenie” w koronę Matki Bożej Fatimskiej kuli, którą wystrzelił zamachowiec do papieża, a ręka Niepokalanej kierowała nią.

W Roku Jubileuszowym 2000 ujawniono trzecią „tajemnicę fatimską” oraz

beatifikowano Franciszka i Hiacyntę.

W swym pontyfikacie Jan Paweł II wyraźnie widzi realizację obietnicy

Chrystusa z wizji papieża Leona XIII

 

„DAM SWOIM WIERNYM SIŁĘ I MOC DO WYTRWANIA”.

 

Dla wsparcia ludzi ogłasza w Kościele powszechnym Jubileusze – Lata Łaski: czyli Rok Odkupienia,

Maryjny,  Rodziny, Różańca, Eucharystii oraz rok Kapłański.

Nie można nie wspomnieć ogłoszenia w 1980 roku encykliki  „O Bożym Miłosierdziu” a następstwem było ustanowienie święta Bożego Miłosierdzia i kanonizacja Siostry Faustyny.

Co za tem pozostało nam wierzącym w Chrystusa w Jego Zbawczą Moc i ostateczne zwycięstwo

  nad szatanem?

Oczekiwać na „Czas Oczyszczenia” z panowania w świecie szatana z jego strukturami, oraz

 wtrącenie króla ciemności wraz ze zwolennikami w wiekuistą otchłań piekła. Tak zapowiedziała Matka Boża 19 września 1846 roku w La Sallet dzieciom Maksymowi i Melani oraz potwierdziła raz jeszcze w czasie objawień w Lourdes.

W Gietrzwałdzie na Warmii w 1877 roku Matka Boża objawiła się  dziewczynkom:  Barbarze

 i Justynie i poleciła odmawianie różańca w intencji ojczyzny. W języku polskim powiedziałą „ Nie smućcie się, ja zawsze będę z wami”. Trzeba zaznaczyć, że Polska w tym czasie była pod zaborami.

 

Wcześniej wspomniana rozmowa pomiędzy szatanem a Chrystusem nie była długa, ale tajemnicą

 jest dla nas od kiedy należy liczyć 100 lat panowania„ciemności”.

Czas u Pana Boga ma inny wymiar i dlatego ufni w Jego Wszechmoc okazujemy swą bezgraniczną

 nadzieję, wiarę, zaufanie nauce Kościoła.

  

Ona nam pomoże, jest nam dana ku obronie.

 

Pokładać nadzieję w Niepokalanej a przez Nią w Bogu to współpracy z Jego łaską w wielkim

 „zmaganiu zła” z Chrystusowym Kościołem, czego jesteśmy

świadkami w naszej Ojczyźnie – m.in. nieuzasadniona, bezczelna propozycja Rady Miasta Częstochowy ściągania „myta” (4 zł) od każdego pielgrzyma przybywającego na Jasną Górę. W żadnej religii, w żadnym państwie tego nie ma i w naszej Ojczyźnie tego być nie może.  Ale to od nas zależy.

Prześladowanie chrześcijan w świecie: Azja, Afryka – Egipt, Indie, Pakistan, Iran, Sudan, Korea ale i w krajach bloku postkomunistycznego, gdzie dziś zauważa się wzrost liczby uczniów Chrystusa.

Bezwzględna walka z krzyżem na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie a także wszelkie przejawy prześladowań na forum Unii Europejskiej są dowodem na to, do jakiego stopnia zostaliśmy zmanipulowani – co jest złem a co jest dobrem.

Współcześni męczennicy powinni być dla nas świadectwem i zobowiązaniem do obrony prawa Bożego. Ta ich postawa i nasze świadectwo niech będzie znakiem nadchodzącego „dnia oczyszczenia”.

 

Podsumowaniem powyższych rozważań niech będą prorocze słowa

Kardynała Karola Wojtyły wypowiedziane w roku 1976 w USA:

 

„Stoimy dziś w obliczu największej konfrontacji jaką kiedykolwiek przeżywała ludzkość ... Stajemy w obliczu ostatecznej konfrontacji między Kościołem i antykościołem, Prawdą i antyprawdą, Ewangelią a jej zaprzeczeniem. Ta konfrontacja została wpisana w plany Boskiej Opatrzności. Jest to czas próby, w który musi wejść cały Kosciół, a polski w szczególności. Jest to próba nie tylko naszego narodu i Kościoła. Jest to w pewnym sensie test na dwutysiącletnią kulturę chrześcijańską, ze wszystkimi jej konsekwencjami: ludzką godnością, prawami osoby, prawami społeczeństw i narodów”.

 

 

Ona nam pomoże, jest nam dana ku obronie.

 

                                                                                                         Dominik

 

San Antonio, Styczeń 2011